Onkyo TX-NR545

Onkyo TX-NR545 Test

Japoński producent najwyraźniej nie chce utracić pozycji lidera w zakresie innowacyjnych technologii związanych z przesyłem dźwięku i obrazu – na rynek wchodzą nowe konstrukcje, a jedną z nich jest model TX-NR545 uzbrojony w szereg ciekawych funkcji

  • Data: 2015-10-06

Onkyo na przestrzeni ostatnich lat zdążyło przyzwyczaić swoich klientów do ciągłych zmian. W zasadzie co kilka miesięcy ukazują się nowe konstrukcje i odbywa się to zawsze według takiego samego schematu, co wskazywałoby na pewną ostrożność ze strony producenta – nowinki techniczne wprowadzane są najpierw do najtańszych modeli, a dopiero później znajdują zastosowanie w najbardziej zaawansowanych i najdroższych konstrukcjach. Onkyo wprowadziło obecnie do sprzedaży kilka modeli i te nowe konstrukcje, zgodnie z tradycją, ponownie zasiliły szeregi urządzeń budżetowych. Testowany model TX-NR545 jest najdroższy w gronie nowych niedrogich urządzeń tego producenta i pełni funkcję pomostu łączącego budżetowe amplitunery z tymi ze średniej półki cenowej. Już wkrótce do sprzedaży ma trafić najnowszy model średniej klasy TX-NR747, ale nie jest jeszcze znana jego cena. Natomiast dostępny jest już najtańszy model z najnowszej linii, a mianowicie Onkyo TX-SR343, kosztujący zaledwie 1.499zł. Jeśli zaś chodzi o model TX-NR545 będący bohaterem tego wydania, to został on wyposażony w kilka zasadniczych ulepszeń. Wejścia HDMI występują teraz w najnowszej wersji 2.0a, co predysponuje amplituner do współpracy z telewizorami najnowszej generacji Ultra HD obsługującymi obraz z HDR. Obsługa obrazu w HDR (High Dynamic Range) przez telewizory Ultra HD postrzegana jest przez wielu producentów jako przyszłościowa, toteż nikogo nie powinien dziwić fakt, że Onkyo wdraża tę technologię do swoich urządzeń. Aczkolwiek trzeba podkreślić, że nowy standard wejść HDMI w wersji 2.0a wśród wielu użytkowników wzbudził też falę niezadowolenia, ponieważ zmiany wprowadzane są zbyt często i w zbyt krótkich odstępach czasu, co może po prostu irytować. Poza tym wersja HDMI 2.0a tak naprawdę nie wnosi niczego nowego poza możliwością obsługi wspomnianej technologii HDR (prawdę mówiąc pierwsze odtwarzacze i filmy, które wykorzystują HDR spodziewane są dopiero pod koniec 2015 r.), więc wiele osób może to uznać za pewnego rodzaju chwyt marketingowy. Jednak, jak się okazuje, Japończycy nie poprzestali tylko i wyłącznie na wyposażeniu nowej jednostki w złącza HDMI w najnowszej specyfikacji, ale wprowadzili też wiele innych istotnych zmian. To w połączeniu z gniazdami HDMI w wersji 2.0a sprawia, że nowe urządzenie nabiera szczególnej wartości użytkowej, zwłaszcza dla fanów najnowszych technologii i wciąż rozwijających się standardów. TX-NR545 posiada nie tylko nowe gniazda HDMI w wersji 2.0a, ale również szereg udogodnień związanych ze strumieniowaniem muzyki. Poza tym Onkyo wyposażono w wysokiej klasy przetworniki Asahi Kasei AK4458 (384kHz/32-bit) znacznie poszerzające możliwości urządzenia, zwłaszcza w kwestii odtwarzania dźwięku w najwyższej jakości, przede wszystkim z plików DSD. Wysokiej klasy przetworniki są z kolei dopełnieniem nowego zaawansowanego 32-bitowego procesora DSP. Naturalnie dźwięk z płyt DVD-Audio czy SACD można przesłać do amplitunera z odtwarzacza poprzez złącze HDMI. Tak więc czasy, kiedy odtwarzacze łączyło się z amplitunerami za pośrednictwem wielokanałowych łączy analogowych, odeszły już niemal do lamusa.

Diabeł tkwi w szczegółach

Ta budżetowa konstrukcja zasilająca szereg najnowszych urządzeń marki Onkyo wzbudza pozytywne odczucia, a są one przede wszystkim związane z bardzo dobrym wyposażeniem jak na amplituner kina domowego w tej cenie. Znajdujący się na pokładzie dekoder Dolby Atmos w przypadku Onkyo to w zasadzie żadna nowość (aczkolwiek wciąż zdarzają się producenci nienadążający za nowymi standardami), jednak możliwość odtwarzania muzyki w wysokiej rozdzielczości z plików DSD 5,6MHz czy FLAC 192kHz/24-bit otwiera przed posiadaczami tego urządzenia znacznie większe możliwości, co w przypadku wielu podobnych konstrukcji w tej cenie jest w zasadzie niespotykane. Muszę podkreślić, że o ile jeszcze jakiś czas temu DSD można było czytać wyłącznie za pośrednictwem drogich odtwarzaczy sieciowych, o tyle za sprawą japońskiego producenta zmieniło się to chociażby dzięki udostępnieniu użytkownikom niedrogiego odtwarzacza sieciowego CD C-N7050 (zob. recenzję w numerze 12/2014 HFC) umożliwiającego właśnie odczyt gęstego formatu w DSD. Ten amplituner jest także świetnie wyposażony pod względem technologii bezprzewodowych – oprócz będącego już standardem w tej klasie urządzeń Bluetooth i Wi-Fi Onkyo TX-NR545 jest zgodny z AirPlay (technologia bezprzewodowego przesyłu danych audio, wideo czy fotografii opracowana przez Apple) oraz umożliwia obsługę serwisu muzycznego Spotify. Dzięki aplikacji Onkyo Remote opracowanej dla urządzeń przenośnych, takich jak smartfony, tablety i laptopy, istnieje możliwość sterowania amplitunerem za ich pomocą, a oprócz tego można również z tych urządzeń strumieniować muzykę do TX-NR545 (z aplikacją Onkyo Remote współpracują zarówno urządzenia oparte na systemie iOS, jak i Android). Rzut okiem na tył TX-NR545 utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że japoński producent również stara się upraszczać całą procedurę związaną z podłączaniem poszczególnych komponentów z nim współpracujących – tylny panel nie przypomina już gęsto usianych w różnorakie złącza konstrukcji sprzed lat, ale z drugiej strony nie można narzekać na brak najważniejszych gniazd. Użytkownik może między innymi skorzystać z sześciu wejść HDMI i z jednego wyjścia, a także pokusić się o nagłośnienie drugiej strefy, wykorzystując do tego zewnętrzną końcówkę mocy, którą można sterować za pomocą Onkyo (wyjścia stereo dla Zone 2) lub też skorzystać z wbudowanego w TX-NR545 wzmacniacza, z którego wyjścia specjalnie oznaczono dla kolumn znajdujących się w innym pomieszczeniu. Z kolei dwie pary wyjść z końcówek mocy można przełączać do obsługi kanałów tylnych w systemie 7.1, bądź przełączyć je do napędzania górnych kanałów (kolumny podwieszone pod sufitem) w systemie Dolby Atmos. W sumie testowany amplituner kina domowego posiada siedem stereofonicznych końcówek mocy, które można konfigurować w dowolny sposób. Naturalnie w droższych urządzeniach użytkownik ma do dyspozycji jeszcze więcej wzmacniaczy, ale w ostatecznym rozrachunku w normalnych warunkach amplituner mogący jednocześnie obsłużyć siedem kanałów w zupełności wystarczy. Co ciekawe, w wygospodarowanym wolnym miejscu na tylnym panelu producent pokusił się o umieszczenie czytelnej grafiki, która w prosty sposób wyjaśnia, jakie kolumny należy podpinać pod określone gniazda, co znacznie ułatwi proces konfiguracji urządzenia, zwłaszcza osobom mniej obytym z tematem kina domowego. Naturalnie nie należy zapominać, że tak jak w przypadku wielu innych modeli amplitunerów, również i TX-NR545 obsługuje się łatwo. Nie tylko ze względu na czytelne, dosyć urodziwe i dobrze zorganizowane menu ekranowe, ale również dzięki automatycznemu systemowi kalibracji AccuEQ, zwalniającemu użytkownika z zabawy w ręczne ustawienia poszczególnych parametrów.

Wielozadaniowy

Onkyo zdążyło już wyrobić sobie mocną pozycję wśród producentów komponentów do kina domowego. Potencjał Japończyków jest ostatnio widoczny zwłaszcza w obszarze tańszych urządzeń, gdzie systematycznie ukazują się nowe konstrukcje, które wyposażeniem oraz funkcjonalnością nieustępują nawet znacznie droższym urządzeniom konkurencji. Naturalnie niesie to ze sobą pewne kompromisy, bo o ile w przypadku amplitunerów klasy średniej produkowanych przez Onkyo przedni panel wykonany z aluminium stał się standardem, o tyle w budżetowych urządzeniach wciąż rządzi plastik. Przykładowo konkurencyjny Denon i inne marki są w stanie zaoferować pod względem wykonania nieco więcej niż Onkyo. Ale to właśnie Onkyo daje użytkownikowi najlepiej wyposażone i najbardziej funkcjonalne urządzenia w swojej cenie. Jeśli więc komuś odpowiada taki kompromis, czyli nie przeszkadza mu plastikowy przedni panel, bo ważniejsze są dla niego innowacyjne rozwiązania i technologie, to TX-NR545 może okazać się idealnym wyborem. Naturalnie funkcja odczytu plików DSD jest swego rodzaju wisienką na torcie i sam fakt, że ten tani amplituner ma taką możliwość, zasługuje na szczególną uwagę. Bo dzięki niej wiele osób będzie mogło po raz pierwszy zaznajomić się z brzmieniem z DSD, wydając przecież niewielkie pieniądze. Podczas odsłuchu muzyki klasycznej w DSD z plików w formacie DSF z pendrive'a (te można czytać również z dysku twardego podpiętego przez USB lub też poprzez sieć zgodną z DLNA) moją uwagę zwrócił niezwykle czysty przekaz, co przypomniało mi doświadczenia z sieciowym odtwarzaczem Onkyo C-N7050. Należy pamiętać, że pełnię możliwości jakości dźwięku związanej z odczytem plików DSD można poznać, odtwarzając taką muzykę za pośrednictwem znacznie droższych konstrukcji. Jednak z drugiej strony jeśli pliki DSD i tak brzmią lepiej od tych standardowych, nawet za pośrednictwem tak tanich urządzeń, jak testowany amplituner Onkyo czy sieciowy odtwarzacz C-N7050, to nie widzę najmniejszych przeciwwskazań, aby nie iść w tym kierunku – Japończycy zrobili więc miłośnikom nowych technologii fajny prezent. Muzyka z DSD odtwarzana za pośrednictwem TX-NR545 cechowała się znacznie wyższą rozdzielczością, dzięki której miałem wgląd w szczegóły i niuanse, o jakich tylko możemy pomarzyć, odtwarzając podobne gatunki muzyczne z poczciwego krążka CD. Brzmienie wydaje się też bardziej płynne i poszczególne częstotliwości nie odrywają się od siebie, tworząc nierozerwalną całość, na którą właśnie składa się naturalność odtwarzanej muzyki. Zakres wysokich tonów okazał się również pozbawiony cyfrowej syntetyczności i twardości. Naturalnie Onkyo jest w stanie odtwarzać muzykę w innych formatach, więc jeśli wciąż posiadacie w kolekcji nagrania na krążkach SACD czy DVD-Audio, to japoński amplituner nie będzie miał z ich odtworzeniem najmniejszych problemów. Za to w typowym kinowym trybie testowany model czuje się jak ryba w wodzie. Wielkim plusem jest to, że Onkyo już za stosunkowo niewielkie pieniądze daje poczucie obcowania ze sporą mocą i odtwarzane za jego pośrednictwem ścieżki filmowe brzmią rasowo. Jeśli dodatkowo zdecydujecie się podłączyć ten amplituner z wysokoefektywnymi kolumnami, na przykład takimi, jak Klipsch (amerykański producent jako jedyny oferuje w przypadku budżetowych kolumn tak wysokoefektywne konstrukcje), to macie pewność, że brzmienie w kinie będzie się cechować sporymi pokładami energii i niespotykaną w tej cenie dynamiką. Onkyo TX-NR545 oferuje dobrze zrównoważone brzmienie, choć momentami da się wyczuć nieznaczną dominację basu, ale to akurat w kinie jest zaletą, bo filmy czy koncerty, choć są nieco podrasowane takim basowym dopalaczem, to brzmią bardziej spektakularnie. Naturalnie wiele można tutaj zmienić, stosując aktywny subwoofer i regulując go w taki sposób, aby nieco wyrównać jego głośność względem wyższych partii basu, przetwarzanych już przez główne zespoły głośnikowe. System automatycznej kalibracji ma tendencję do nieznacznego uwypuklania basu, więc można to skorygować właśnie w taki sposób, ściszając nieco aktywny subwoofer. Onkyo nie popada w skrajności, co w tym przedziale cenowym zasługuje na szczególną uwagę – podczas kilku sesji odsłuchowych sięgałem po różnego rodzaju materiał dźwiękowy. Czasem były to dynamiczne i pełne wartkiej akcji filmy, a innym razem tryskający energią koncert zespołu Metallica czy AC/DC, oczywiście na wydaniach Blu-ray z dźwiękiem w formacie DTS-HD Master Audio. Nie zdarzyło się, żeby Onkyo TX-NR545 coś wyostrzał i prezentował nadmierną agresję. Ale z drugiej strony tam, gdzie trzeba było, japoński amplituner wykazywał się wystarczającym zaangażowaniem i rzetelnie przekazywał elementy typowe dla danego filmu czy koncertu. Jeśli idzie o przestrzeń, to Onkyo skupia się przede wszystkim na akcji rozgrywającej się w polu wyznaczonym między wszystkimi kolumnami – daje to widzom poczucie bycia w centrum akcji. Natomiast podczas odsłuchu materiału testowego w Dolby Atmos przestrzeń otwiera się na dodatkowe efekty i wiele dźwięków odbieramy bardziej trójwymiarowo. Naturalnie pełny obraz możliwości efektów przestrzennych w Dolby Atmos otrzymamy za pośrednictwem droższych amplitunerów Onkyo, obsługujących przynajmniej po dwie pary głośników podwieszanych pod sufitem, jednak TX-NR545 już daje nam to poczucie uwalniania się dźwięków o takiej swobodzie i precyzji, na jaką w zwykłych trybach raczej nie możemy liczyć.

Podsumowanie

Obecnie Onkyo TX-NR545 jest w swoim przedziale cenowym najnowocześniejszym amplitunerem, jaki można znaleźć na rynku. Ta budżetowa jednostka oferuje wiele możliwości w odtwarzaniu dźwięku z przeróżnych źródeł. Dzięki wyposażeniu tego amplitunera w najnowsze i jeszcze wyższej jakości przetworniki cyfrowo-analogowe oraz możliwość odczytu muzyki w gęstym formacie DSD wiele osób może zapoznać się z jakością dźwięku, z jaką do tej pory mieli styczność tylko i wyłącznie posiadacze drogich zestawień audio. Japońscy konstruktorzy zapewnili możliwość zasmakowania wysokiej klasy brzmienia i bezpośredniego porównania go ze standardowymi formatami. Sam fakt, że różnice w brzmieniu między materiałem w DSD i tym odtwarzanym z CD są łatwe do wychwycenia nawet dla mniej osłuchanych osób, zasługuje na uwagę i dowodzi, że możliwość odczytu muzyki z DSD ma sens także w przypadku stosunkowo niedrogich zestawień audio.

Onkyo po raz kolejny można również potraktować jako wzorzec dla innych producentów, jeśli idzie o łatwość obsługi i ergonomię. Ekranowe menu pozwala szybko i intuicyjnie orientować się w ustawieniach, odczycie danych i regulacji poszczególnych parametrów. Z kolei układ automatycznej kalibracji działa sprawnie i bez zarzutu.

Werdykt: Onkyo TX-NR545

★★★★★ Rasowe kinowe brzmienie z pełną dynamiką i spektakularnym basem oraz gęstą przestrzenią. Airplay na pokładzie i możliwość odczytu DSD, łatwość obsługi


Pobierz aplikację Hi‑Fi Choice

Użytkowników tabletów Apple iPad oraz urządzeń z systemem Android zapraszamy do App Store lub Google Play w celu bezpłatnego pobrania zarówno aplikacji, jak i wszystkich wydań w atrakcyjnej szacie graficznej.

Download on App Store
Get it on Google Play
Jeśli korzystasz z komputera musisz zainstalować wtyczkę Adobe Flash Player 10.2.0 lub nowszą aby czytać wydania cyfrowe w atrakcyjnej szacie graficznej.