Phonar Veritas p3 Style

Phonar Veritas p3 Style Test

Serię Veritas oparto na podłogowych konstrukcjach wyposażonych w symetryczny układ głośnikowy, skupiający w sobie wiele zalet

  • Data: 2017-05-18

Niemiecki Phonar wzbogacił ostatnio ofertę kolumn z serii Veritas o nowy model, zapowiadany już od pewnego czasu. Jest to kolumna podłogowa, w której producent zdecydował się użyć tego samego symetrycznego układu głośnikowego, jak w przypadku modelu Veritas p2 (zob. recenzję w nr. 11/2016). Takie rozwiązanie sprzyja dobrej reprodukcji sceny dźwiękowej. Nowe Veritas p3 są jednak zdecydowanie większe, gdyż bazującą na dwóch 160mm nisko-średniotonowych stożkach (w modelu p2 użyto dwóch 130mm stożków nisko-średniotonowych), również skrzynie mają większe gabaryty.

Generalnie seria Veritas jest dosyć skromnie reprezentowana, ale w jej skład wchodzą zarówno modele dla miłośników stereo, jak i dla fanów kina domowego. Co ciekawe, Niemcy postarali się w pewnym sensie przystosować konkretne modele kolumn do funkcji, jaką mają pełnić w instalacjach audio. Przykładowo najmniejsze kolumny w tej serii, a więc model M2 Style, są rasowymi dwudrożnymi monitorami skrojonymi pod wymagania miłośników stereo. Natomiast na potrzeby instalacji kina domowego, do obsługi kanałów tylnych i surround zaprojektowano specjalnie kolumny Surround 100G. Świadczy to o poważnym traktowaniu klientów przez Phonara – zdecydowana większość producentów w przypadku małych monitorów łączy funkcję kolumn stereo i zestawów przeznaczonych do pracy w instalacjach kinowych, obsługujących kanały tylne i boczne, bo tak jest po prostu taniej i wygodniej.

W przypadku modelu p3 nie było potrzeby tworzenia oddzielnych kolumn do stereo i na fronty do instalacji kinowej. Na tych kolumnach z racji całej ich okazałości można oprzeć zarówno system stereofoniczny, jak i wielokanałowy. W przypadku tej drugiej opcji, dzięki głośnikom nisko-średniotonowym o większej powierzchni czynnej, przyszły użytkownik w pokoju o średniej wielkości będzie mógł nawet zrezygnować ze stosowania aktywnego subwoofera, co przede wszystkim ze względów finansowych może okazać się sporą pokusą.

Prosta, lecz wyrafinowana konstrukcja

Muszę przyznać, że podoba mi się podejście Phonara do projektowania zespołów głośnikowych, ponieważ producent ten wykorzystuje maksimum możliwości użytych głośników, aplikując je jednocześnie w dosyć prosty sposób, a nie każdemu ta sztuka się udaje. Skrzynię wyposażono w dwie niezależne komory akustyczne, a każda z nich jest wentylowana tunelem rezonansowym. Do wytłumienia wykorzystano syntetyczną wełnę, dosyć obficie wypełniającą obydwie komory. Dzięki tym dwóm komorom obudowa zyskała na sztywności. Skrzynie p3 Style rzeczywiście nie pozostawiają wiele do życzenia, ponieważ są sztywne i dosyć masywne, a co za tym idzie, nie będą wpadać w niekorzystne drgania, poprawiając warunki pracy głośników, co powinno przełożyć się na mniejsze podbarwienia i wyższej jakości brzmienie. Z zewnątrz skrzynie pokrywane są matowym lakierem białym lub czarnym – obecnie tylko takie opcje wykończenia są dostępne. Trochę zaskakuje brak naturalnej okleiny, ale widocznie producent doszedł do wniosku, że zarówno czarny, jak i biały mat są na tyle modnymi kolorami, że wersja w fornirze niekoniecznie sprzedawałaby się lepiej.

Uwagę zwraca czystość formy – frontów nie szpecą żadne zbędne elementy, jak na przykład otwory na kołki z maskownic, ponieważ producent zdecydował się zastosować układ magnetyczny. Poza tym kosze głośnikowe o łagodnym obrysie ładnie dopełniają całości. Matowy kolor również odgrywa ważną rolę, ponieważ dodaje formie lekkości i "miękkości", wygładzając kontury skrzyń, sprawiając tym samym, że wydają się one dla ludzkiego oka wręcz jedwabiste. W każdym razie efekt wizualny jest ciekawy – opisywanym kolumnom na pewno nie można odmówić urody. Dwudrożny układ głośnikowy bazuje na dwóch nisko-średniotonowych głośnikach wyposażonych w celulozowe powlekane membrany stożkowe oraz na miękkiej jedwabnej nasączanej kopułce odtwarzającej zakres wysokich tonów. Stożki, którym powierzono pasmo basu i średnicy, pochodzą od renomowanej skandynawskiej marki Peerless. Kosze głośnikowe wykonano z tłoczonej blachy, natomiast uwagę zwraca ażurowa, przewiewna konstrukcja pod dolnym resorem centrującym. Mimo braku otworu w samym układzie magnetycznym cewka ma bardzo dobre chłodzenie, właśnie ze względu na specyficzną konstrukcję kosza tuż pod dolnym resorem centrującym. W centrum celulozowej powlekanej membrany znalazły się wklęsłe nakładki wykonane z tego samego materiału, natomiast górne zawieszenie jest dosyć elastyczne, co wskazywałoby nie tylko na chęć obniżenia rezonansu własnego membrany, ale przede wszystkim zyski w efektywności związane z małymi stratami wynikającymi z niewielkiego oporu stawianego pracującej membranie przez zawieszenie. Płytkę drukowaną z elementami filtrów zwrotnicy ulokowano w dolnej komorze głośnika nisko-średniotonowego i wyposażono ją w zróżnicowanej jakości komponenty. Uwagę zwracają walcowe kondensatory typu MKT w torze wysokotonowym oraz cewka powietrzna. Z kolei cewki indukcyjne z miedzianym drutem nawiniętym na rdzeń ze sproszkowanego żelaza pracują w torze sygnałowym głośników nisko-średniotonowych, co jednoznacznie wskazuje na chęć obniżenia strat z tytułu rezystancji, co ma przełożyć się na nieco wyższą skuteczność zespołu głośnikowego. Z tyłu znalazły się pojedyncze, ale za to solidne terminale wejściowe, akceptujące każdy rodzaj końcówek lub też kable odarte z izolacji. Zastosowany symetryczny układ głośnikowy w porównaniu z modelem p2 Style bazuje na większych przetwornikach nisko-średniotonowych, co – jak podkreśla niemiecki producent – ma pomóc w uzyskaniu basu o jeszcze większej głębi i masie. Co ciekawe, większe stożki współpracują z kopułką wysokotonową ze znacznie niższym podziałem niż miało to miejsce w przypadku modelu p2 Style. Częstotliwość rozdzielającą pasmo między stożkami a kopułką ustalono w okolicach 1800Hz, a więc znacznie niżej niż w przypadku modelu p2 Style (2350Hz). Wynika to z prostej zależności, związanej z charakterystyką przetwarzania głośników nisko-średniotonowych dysponujących nieco większymi membranami niż te, jakich użyto w p2 Style – po prostu mniejsze głośniki były w stanie bardziej liniowo przetwarzać zakres częstotliwości do nieco wyższych partii, z kolei większe stożki ze względu na pojawiające się już znaczne nierównomierności na charakterystyce częstotliwości przy 2kHz odcięto przez filtry znacznie niżej, co jest oczywistym i logicznym zabiegiem konstrukcyjnym. Z drugiej jednak strony świadczy to o wysokiej jakości kopułki wysokotonowej, ponieważ przy niższym podziale częstotliwości musi ona poradzić sobie nie tylko z szerszym zakresem pasma częstotliwości do odtwarzania, ale przede wszystkim z większymi mocami, będącymi właśnie pochodną niższego podziału.

Basowa rozkosz!

Veritas p3 Style zasadniczo nie różnią się stylem brzmienia od mniejszych i nieco tańszych kolumn p2 Style, zwłaszcza jeśli rozpatrujemy to w kontekście reprodukcji sceny dźwiękowej oraz ogólnego charakteru brzmienia, przede wszystkim w zakresie wysokich i średnich tonów. Istotne różnice występują w zakresie niskich tonów – tutaj testowane kolumny pokazują spory potencjał i nie ulega wątpliwości, że w swojej kategorii cenowej, zwłaszcza w porównaniu z kolumnami podobnej wielkości oferują świetnie rozciągnięty i barwny zakres niskich tonów. O ile już podczas pierwszych chwil odsłuchu mój apetyt na efektownie odtwarzany bas rozbudzony przez znacznie większe stożki nisko-średniotonowe został zaspokojony, o tyle sama plastyka niskich tonów okazała się osiągać jeszcze lepszy poziom niż w przypadku mniejszych p2 Style. Moim zdaniem wynika to ze zmiany zakresu pracy tych głośników, ponieważ odjęto im nieco obowiązków w wyższym zakresie, co przejęła kopułka wysokotonowa i tym samym ich styl brzmienia w basie nieznacznie się zmienił. Bas stał się lepiej zróżnicowany i bardziej temperamentny przy jednocześnie znacznie niższym zasięgu. Niemieckie Phonary generują bas o nieco subwooferowej charakterystyce, ale nie znaczy to, że tracą na jakości grania, wręcz przeciwnie. Używając sformułowania "subwooferowe granie", chcę podkreślić fakt, że p3 Style schodzą bardzo nisko, generując bas o takiej mocy i gęstości, z jaką zwykle można mieć do czynienia w przypadku aktywnych jednostek niskotonowych, a czego najczęściej brakuje niektórym kolumnom podłogowym, mimo że dysponują dużymi skrzynkami. Phonar osiąga pod tym względem imponującą jakość, o czym przekonałem się podczas odsłuchu muzyki elektronicznej z głębokimi basowymi pasażami w wykonaniu Mike'a Oldfielda oraz znacznie ostrzejszych muzycznych gatunków takich zespołów, jak Metallica czy też Paradise Lost. Generalnie testowane Phonary zachwycają monumentalnie brzmiącym basem, nasyconym, gęstym, ale też zgrabnie upakowanym, niewymykającym się spod kontroli. To z kolei szczególnie docenią miłośnicy niemal perfekcyjnie kontrolowanego dźwięku – wybrzmienia strun gitary basowej były zawsze wykańczane dokładnie wtedy, kiedy trzeba było, ani razu do moich uszu nie dotarły nazbyt rozhulane dźwięki. Do tego dochodziła pożądana sprężystość grania, co jest szczególnie ważne w ocenie technicznych zawiłości takich albumów, na których kompozytorzy i producent zawarli sporo informacji zwłaszcza w zakresie niskich tonów. Dotyczy to między innymi takich płyt, jak chociażby album "Spirit" brytyjskiej grupy Depeche Mode, gdzie ta płyta mocno zyskuje, jeśli słuchamy jej na kolumnach dysponujących nie tyle nisko schodzącym, efektownym basem, ale przede wszystkim sporą czytelnością w tym zakresie, dzięki której bez wysiłku słychać i pracę muzyków, i realizatora dźwięku. Te niemieckie kolumny podłogowe ze względu na symetryczny układ głośnikowy charakteryzują się ładnie rozciągniętą w głąb sceną dźwiękową – być może głębia nie osiąga takiej czytelności i zróżnicowania, jak w przypadku kolumn wyposażonych w głośniki koncentryczne (Tannoy, Gradient czy KEF), ale mimo wszystko w odniesieniu do konstrukcji dysponujących konwencjonalnym układem głośnikowym słychać, że jest bardzo dobrze. Dotyczy to nie tylko precyzyjniej odwzorowanej lokalizacji poszczególnych źródeł pozornych, zwłaszcza tych z drugiego i trzeciego planu, ale przede wszystkim oddania ich gabarytów.

Phonary świetnie wypadły z muzyką jazzową, bo bezpardonowo były w stanie przekazać akustykę poszczególnych instrumentów i ten swego rodzaju klimat panujący podczas pracy muzyków niewielkiego bandu jazzowego. Jeśli miałbym w jednym słowie powiedzieć, co najbardziej zaimponowało mi w p3 Style, to bez wahania rzekłbym, że jest to bas. Ale mimo wszystko te niemieckie kolumny, właśnie dzięki poprawnie zestrojonemu, symetrycznemu układowi głośnikowemu, są w stanie muzykę pokazać od tej technicznej strony, związanej zwłaszcza z budową stereofonii. Przestrzennie nie można im nic zarzucić, mimo że kolumny wyposażone w przetworniki koncentryczne osiągają pod tym względem więcej, to jednak na tle klasycznych zespołów głośniowych niemieckie Phonary z pewnością się wyróżniają.

Phonar przypomina mi inną niemiecką markę, a mianowicie Quadrala. Tam też nacisk kładziony jest na rozciągnięcie pasma w dół, ale i w górę – liczą się też techniczne aspekty grania, co przecież jest typowe dla niemieckich producentów i to w testowanych p3 Style również słychać.

Jeśli chodzi o konfigurację, to p3 Style nie powinny przysparzać większych problemów, ponieważ należą do łatwiejszych w wysterowaniu kolumn – 6-omowa impedancja znamionowa oraz efektywność na poziomie 88dB to przyzwoite parametry. Wzmacniacz jest wtedy niemal idealnie obciążony. Podczas testu korzystałem z dwóch wzmacniaczy lampowych – Ayon Spitfire oraz Octave V 110 SE oraz z trzech wzmacniaczy tranzystorowych – Hegel H80, Denon PMA-1600NE i Goldnote S1 SE. Z każdą z tych konstrukcji Phonar imponował basem, sprężystością tego zakresu i przede wszystkim motoryką, o czym świadczy fakt, że żaden ze wzmacniaczy nie miał problemów z napędzaniem tych dwudrożnych, wolnostojących zespołów głośnikowych. Z kolei z lampami w średnich i górnych rejestrach pojawił się blask oraz piękna barwa o wystarczającej plastyce, aby można było w pełni cieszyć się z brzmienia instrumentów smyczkowych.

Warto wiedzieć

Veritas p3 Style dysponują dużymi skrzyniami z dwiema komorami, gdzie każda z nich wentylowana jest własnym tunelem rezonansowym. Obudowa jest na tyle duża, że w jej wnętrzu udało się wydzielić dwie niezależne komory akustyczne dla stożków nisko-średniotonowych, oddzielając je tym samym od siebie akustycznie. Najczęściej producenci stosują wspólną komorę akustyczną dla obydwu stożków, tym bardziej gdy pracują one w układzie dwudrożnym. Taka konfiguracja również ma swoje plusy, bo przykładowo pozwala wykorzystać nieco mniejszą objętość komory akustycznej, zmniejszając tym samym gabaryty obudowy. Z drugiej jednak strony układ rezonansowy musi być strojony pod obydwa głośniki, natomiast w przypadku modelu Veritas p3 Style można było nieco inaczej zestroić obydwa głośniki stożkowe względem siebie, co w pewnym stopniu zwiększyło precyzję kolumn w odtwarzaniu zakresu niskich tonów.

Podsumowanie

Jeśli poszukujecie Państwo podłogowych kolumn oferujących techniczne, wyrównane brzmienie, ale przede wszystkim zależy Wam na basie o imponującej skali i głębi, to model p3 Style z serii Veritas powinien znaleźć się w ścisłej czołówce potencjalnych kandydatów do Waszego systemu stereo. Zakres niskich tonów okazuje się mieć znacznie większy zasięg i przede wszystkim siłę przebicia niż sugerowałyby to rozmiary kolumn – smukłe skrzynki zaprojektowano na tyle pomysłowo, że w pełni wykorzystano potencjał stożków nisko-średniotonowych pochodzących od skandynawskiego Peerlessa. Phonar nie rzuca na kolana piękną, kwiecistą barwą, jak przykładowo Xavian, ani nie czaruje subtelnym ciepłem. To zupełnie inny styl grania – rzetelny, rzec by można techniczny, co wcale nie znaczy, że gorszy. Kolumny te prezentują każdy aspekt brzmienia z precyzją godną znacznie droższych zestawów głośnikowych. Ich niewątpliwą zaletą jest swego rodzaju uniwersalność brzmienia, będąca poniekąd pochodną dosyć neutralnego stylu grania, ponieważ na ostateczny kształt brzmienia wpływać możemy poprzez umiejętnie dobraną amplifikację, co jest też swego rodzaju ciekawym wyzwaniem dla poszukiwaczy określonego stylu grania.

Werdykt: Phonar Veritas p3 Style

★★★★★ Model p3 Style jest najbardziej okazałym zespołem głośnikowym z serii Veritas, o czym świadczy nie tylko sama konstrukcja, ale przede wszystkim dźwięk o fenomenalnym zasięgu w basie i wolumenie brzmienia typowym dla dużych podłogówek