Polk Audio Signature S55

Polk Audio Signature S55 Test

Designerski model S55 bazuje na rozwiązaniach konstrukcyjnych zaczerpniętych z droższych serii, takich jak RTi czy LSiM, ale ma też własny, niepowtarzalny charakter brzmienia

  • Data: 2017-09-05

W skład serii Signature wchodzi kilka modeli kolumn, na bazie których użytkownik może stworzyć system kina domowego, ale, co podkreśla producent, zwłaszcza kolumny podłogowe, takie jak model S55, równie dobrze sprawdzą się w klasycznym systemie dwukanałowym. Serię Signature zaprojektowano z naciskiem na ciekawy design, więc kolumny do niej należące wyróżniają się stylowym wyglądem. W parze z nim ma iść specyficzny dźwięk o atrybutach, które docenią przede wszystkim miłośnicy szczegółowej i efektownej prezentacji.

Model S55 należy do średniej półki cenowej, ale w wielu aspektach konstrukcyjnych nawiązuje do niektórych kolumn z wyższych serii, takich jak LSiM czy RTi. Bazuje on na technologii Dynamic Balance, co jest typowe dla niemal wszystkich zestawów głośnikowych Polk Audio, ale najważniejszy jest fakt, że oprócz tej autorskiej technologii producent dołożył wszelkich starań, by kolumny przenosiły możliwie jak najszersze pasmo oraz były jednocześnie dostosowane do przyjmowania sporych mocy ze wzmacniacza.

Przemyślane rozwiązania

Choć model S55 nie jest konstrukcją flagową, to obok rozwiązań konstrukcyjnych i technologii, jakich użyto przy jego budowie, nie można przejść obojętnie. Oczywiście, największą uwagę zwracają skrzynie o nietypowym wyglądzie – wydatnie zaokrąglone boczne krawędzie w górnej i dolnej części nadają obudowom lekkość i styl. Skrzynki zostały jednak wyposażone w rzucające się w oczy, ciekawe rozwiązanie, a mianowicie specyficznie zaprojektowany układ rezonansowy, mający za zadanie wspomóc pracę głośników odtwarzających pasmo basu i wzmocnić je w najniższych partiach. Kolumny spoczywają na specjalnie przygotowanym cokole, zintegrowanym z obudową. Przestrzeń widoczną między podstawą a dolną częścią skrzyni wypełnia charakterystyczny stożkowy deflektor, znany chociażby z kolumn pochodzących z serii RTi (tam element ten miał nieco inny kształt i współpracował z tunelem wyprowadzonym z tyłu). W przypadku modelu S55 wspomniany deflektor również odpowiada za ukierunkowanie i łagodne rozładowanie ciśnienia powietrza opuszczającego tunel bas-refleks, ale dla odmiany wyprowadzono go właśnie wraz z tunelem rezonansowym od spodu obudowy. Sam tunel od wewnątrz tuż przy wlocie wyposażono w specjalny kołnierz, mający za zadanie wzmocnić nieco fale akustyczne w zakresie niskich tonów.

Wnętrze komory akustycznej, w której pracują głośniki odtwarzające zakres średnicy i basu, wytłumiono za pomocą wełny syntetycznej ściśle przylegającej do ścianek, aby nie zakłócały przepływu fal niskotonowych do układu bas-refleks generowanych przez membrany obydwu stożków. Zwrotnicę z filtrami ulokowano tuż za kołnierzem z podwójnymi terminalami wejściowymi. Głośniki są w większości filtrowane przez klasyczne filtry drugiego rzędu o nachyleniu 12dB/okt., wyjątkiem jest filtr składający się jedynie z szeregowej cewki na rdzeniu dla głośnika nisko-średniotonowego. Zadbano o jakość elementów w torze sygnałowym dla kopułki wysokotonowej – znalazł się tam rezystor ceramiczny, a także kondensator polipropylenowy i cewka powietrzna. Głośnikowe trio składa się m.in. z miękkiej kopułki wysokotonowej, której membranę wykonano z terylenu – dzięki odpowiednio zaprojektowanemu układowi magnetycznemu oraz ultralekkiej membranie głośnik ten jest w stanie odtwarzać wysokie tony aż do 40kHz. Z kolei pasmo średnich i niskich tonów powierzono stożkowi polipropylenowemu wzmocnionemu miką. Identyczny jest głośnik odtwarzający pasmo niskich tonów, jednak ze względu na użyte filtry odtwarza on nieco węższy zakres pasma częstotliwości, mając za zadanie wspomóc w zakresie basu górny stożek nisko-średniotonowy. Warto również podkreślić, że producent postarał się o mechaniczne wzmocnienie obydwu wooferów, ale też dostosowanie ich do pracy przy sporych mocach, bez ryzyka termicznego przeciążenia cewek czy karkasów. Z tego też względu zastosowano czterowarstwowe cewki oraz dolne zawieszenie wykonane z włókna aramidowego Conex.

Skrzynie wykonano z płyt MDF, ale w związku z tym, że cena kolumn oscyluje w niższym przedziale cenowym niż przykładowo serii LSiM, obudowy pokryto drewnopodobną folią winylową, dostępną w dwóch odcieniach – orzecha klasycznego i orzecha czarnego. Kolumny spoczywają na charakterystycznych stopkach dbających o ich stabilność, podklejonych gumą w celu tłumienia ewentualnych mikrowibracji.

Szarmanckie i efektowne

Słuchając co mają do zaoferowania S55, dotarło do mnie, że te amerykańskie konstrukcje podłogowe łączą w sobie brzmienie pełne kurtuazji, ale i nonszalancji, co niewątpliwie predestynuje je do odtwarzania muzyki relaksacyjnej, ale też tej z pazurem, czyli rocka i wszelkich jego odmian. Polk Audio szczególnie dobrze zabrzmiały z nastrojową muzyką w wykonaniu zespołu Enigma – pełne uspokajających i relaksujących dźwięków płyty "The Cross Of Changes" oraz "Le Roi Est Mort, Vive Le Roi!" zostały odtworzone za pośrednictwem S55 z subtelną gładkością i delikatnym ciepłem, typowym dla głośników wyposażonych w membrany wykonane z polipropylenu. Z drugiej strony S55 oferują zróżnicowany dźwięk w najwyższym zakresie częstotliwości, co pozytywnie wpływa na bogaty przekaz wszelkich niuansów, a tych na obydwu płytach było mnóstwo. W tym wypadku coś od siebie dokłada głośnik wysokotonowy wyposażony w kopułkę wykonaną z terylenu. Poszerzone pasmo w zakresie wysokich tonów aż do granicy 40kHz ma wpływ na lepsze odtwarzanie niżej położonych częstotliwości, zwłaszcza zakresów poniżej 20kHz, a więc w paśmie odbieranym jeszcze przez ludzkie ucho. Skutkuje to nie tylko wyższą szczegółowością dźwięku, ale również niższymi zniekształceniami. Oczywiście pewien wpływ na specyfikę brzmienia systemu stereo opartego na tych amerykańskich kolumnach miał również sam wzmacniacz, bo zdecydowałem się połączyć S55 z wybitnie brzmiącym modelem E-270 japońskiej marki Accuphase. Jednak z drugiej strony nawet wtedy, gdy korzystałem ze znacznie tańszego Hegla H80, mimo ponadprzeciętnej neutralności tego wzmacniacza w operowaniu barwą, pozostało charakterystyczne delikatne ciepło, przekładające się na przyjemniej brzmiącą barwę. Słynący ze stosowania różnych ciekawych mieszanek na membrany głośnikowe Polk Audio zdecydował się na polipropylen z domieszką miki nieprzypadkowo, bowiem wykonane z tego materiału membrany głośników stożkowych mają niebagatelny wpływ na to, jak odbieramy muzykę, zwłaszcza w kontekście barwy. Testowane kolumny dzięki specyfice wyznaczanej przez głośniki oraz odpowiednie ich zestrojenie posiadają własny niepowtarzalny charakter brzmieniowy, co z pewnością przypadnie do gustu poszukiwaczom kolumn oferujących bogatą barwę. Co ciekawe, bas w wykonaniu Polk Audio powiela styl, z jakim miałem do czynienia, testując modele kolumn z serii RTi – bas po prostu jest i nie wyróżnia się specjalnie ani ponadprzeciętną dynamiką, ani zasięgiem. Z drugiej jednak strony można odnieść wrażenie, że wszystkie dźwięki odtwarzane w zakresie niskich tonów nie są ani przerysowane, ani zbytnio upraszczane. Skłonny jestem do stwierdzenia, że zakres niskich tonów generowany przez dwa woofery współpracujące z systemem PowerPort Deep Bass jest swego rodzaju kompromisem, dzięki czemu kolumny te nie faworyzują określonych gatunków muzycznych. S55 nie popadają w skrajności i to z pewnością jest ich zaletą. Z drugiej strony pod względem neutralności bas nie jest jakoś specjalnie wybitny, bo zdarzało mi się tu i ówdzie, zwłaszcza w muzyce instrumentalnej czy nawet rockowej, usłyszeć jakieś nieznaczne podbarwienia, ale z drugiej strony wymagać od kolumn w tej cenie idealnego basu po prostu nie wypada. Tym bardziej że dół pasma akustycznego w wykonaniu S55 okazuje się dobrym kompromisem pomiędzy potęgą brzmienia, zasięgiem a konturem. Stereo w wydaniu Polk Audio zasługuje na wysokie noty przede wszystkim za sprawą ostro zlokalizowanych źródeł pozornych. Z kolei pod względem kształtu i rozmiarów sceny dźwiękowej Polk Audio nie odbiegają od tego, co prezentują inne klasyczne kolumny w podobnej cenie.

Warto wiedzieć

Układ bas-refleks zastosowany w kolumnach S55, mimo że znajduje się w nieco innym miejscu skrzynki, to bezpośrednio nawiązuje do układu zastosowanego w kolumnach pochodzących z serii RTi. Zasadniczą różnicą jest jednak fakt, że w przypadku kolumn Signature S55 tunel rezonansowy wyprowadzono od spodu, a szczelinę powstałą między cokołem a dolną częścią obudowy wykorzystano dodatkowo jako element zwiększający nieco opór akustyczny. Fale z ulokowanego od spodu tunelu rezonansowego są promieniowane wprost na charakterystyczny deflektor w kształcie stożka. Dzięki temu rozwiązaniu udało się zlinearyzować strugę powietrza opuszczającą port bas-refleks, a także zapanować nad właściwym wypromieniowaniem fal akustycznych w kącie 360 stopni, co ma się przyczyniać do poprawy jakości reprodukcji niskich tonów, zwłaszcza pod względem kontroli i czystości brzmienia. Dzięki temu rozwiązaniu kolumny mają być nie tylko łatwe w ustawieniu, ale też dysponować silnym i nisko schodzącym basem.

Podsumowanie

Polk Audio Signature S55 z pewnością należy zaliczyć do jednych z najciekawszych kolumn produkowanych przez tę amerykańską firmę. Z oczywistych względów nie są to tak dobrze brzmiące zespoły głośnikowe, jak chociażby kolumny pochodzące z topowej serii LSiM, ale z drugiej strony w swoim przedziale cenowym model S55 ma do zaoferowania nie tylko ciekawy design, ale przede wszystkim dźwięk mieniący się bogatą paletą barw, zmierzających w kierunku nieco cieplejszych ocieni. S55 nie są ani ospałe, ani przesadnie ofensywne, a brzmienie jakie prezentują jest akuratnym kompromisem między dynamiką a jego obszernością.

Werdykt: Polk Audio Signature S55

★★★★½ Szczegółowy zakres wysokich tonów. Dobrze wyważony w proporcjach i niemęczący, ale dosyć silny i sprężysty bas. Prawidłowa przestrzeń oraz bogato przekazana, subtelnie ocieplona barwa. Ciekawy design i przyzwoite parametry